fbpx

Konflikt wewnętrzny

Inspektor Ochrony Danych to funkcja, którą pełnię służbowo. Prywatnie jednak jestem mamą, aktualnie ośmiolatka. I jak to z dzieckiem wędruje… A to szkoła, a to odwiedzamy przychodnie zdrowia… Różne miejsca, w których są gromadzone dane. Przez co jako mama-inspektor mam wiele problemów. Proszę mi uwierzyć! To murowana psychomachia! Walka pomiędzy mną-inspektorem i mną-prywatnie. Czasami kilka razy pod rząd gryzę się w język, żeby nie zganić pracownika za nieprzestrzeganie zasad ochrony danych. Jest to w moim przypadku naprawdę ogromne wyzwanie. Z natury jestem bowiem raczej czepliwa.
W związku z powyższym jednak mam obawy, przebywając w ww. miejscach. Dlaczego? Ponieważ są tam przetwarzane dane moje oraz mojego dziecka. Nie są to placówki, które mam pod opieką jako Inspektor. Zawodowo zatem martwić się nie muszę. Jednak Inspektorem człowiek jest 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu i zdaję sobie sprawę z konsekwencji! Tym samym martwię się postępowaniem innych.

A znajomi dzwonią…

Poza tym, że stykam się na co dzień z różnego rodzaju sytuacjami, mam też mnóstwo znajomych, których dzieci uczęszczają do szkół w całym kraju. Sami znajomi również studiują, odwiedzają lekarzy, psychologów, pracowników pomocy społecznej czy pracują w tych właśnie placówkach. Ci sami znajomi wiedząc, gdzie pracuję i jakie mam doświadczenie jako inspektor ochrony danych, dzwonią do mnie. Pytają, czy aby na pewno zachowanie danego pracownika było prawidłowe. Z historii usłyszanych przedstawię poniżej kilka.

Szkoła podstawowa:

Rodzice dziecka, z racji nadmiaru obowiązków, nie dogadali się co do płatności za obiady w szkole. Takim sposobem zapłacił i tata dziecka, i mama. Powstała więc nadpłata, która nie jest zwracana, a przenoszona na następny miesiąc. Koleżanka przy okazji odbioru córki zapytała Panią odpowiedzialną za opłaty, co dzieje się z taką nadpłatą i co ma zrobić w takiej sytuacji. W odpowiedzi Pani wyciągnęła listę, która zawierała imiona, nazwiska, daty urodzenia oraz kwoty niedopłat oraz nadpłat. Wytłumaczyła mojej znajomej, jak są liczone dane kwoty, dając za przykład kilkoro dzieci z listy. A pytanie nawet nie dotyczyło danych osobowych! Nie chciałabym, żeby inni rodzice wiedzieli, ile mam zapłacić czy ile nadpłaciłam i dlaczego. A Wy?

Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna:

Syn koleżanki uczęszcza do logopedy. Panie z PPP podczas rozmowy telefonicznej nie weryfikują rozmówcy, pytają jedynie o imię i nazwisko dziecka, a następnie udzielają wszelkich informacji. Jakby tego było mało, po wejściu do sekretariatu, otrzymamy wszystkie informacje dotyczące dziecka. Odbierzemy opinię o dziecku, nie pokazując dokumentu tożsamości. Choć zapewne domyślacie się, że żaden z pracowników nas nie zna. Informacje przetwarzane w Poradni to dane szczególnych kategorii. Powinny zatem podlegać wyjątkowej ochronie. Jak widać nie podlegają… Takie postępowanie jest niedopuszczalne.

Przedszkole:

Po wychowanka przedszkola przychodzi jego babcia. Mama dziecka jakiś czas wcześniej anulowała upoważnienie tej właśnie babci. Pomiędzy nimi powstał poważny konflikt i stało się, jak się stało. Wychowawczyni bez problemu jednak wydała dziecko babci, ponieważ ją znała. Babcia zabrała wnuka do siebie. Skończyło się wezwaniem patrolu policji do mieszkania babci, ponieważ kobieta nie chciała wydać dziecka matce. Córce tłumaczyła się tym, że przyszła po wnuka z tęsknoty. Pamiętam zdenerwowanie i głos, jaki miała moja koleżanka, dzwoniąc do mnie i prosząc o pomoc. W przedszkolu zabrakło efektywnego przepływu informacji pomimo pisemnej prośby matki dot. anulowania upoważnienia.

Innym razem znajoma dostała propozycję od innego pracownika, by pozwać Dyrektora placówki. Dlaczego? Pani Dyrektor wydała innej pani paski wynagrodzeń. W dokumentach, oprócz pasków należących do owej nauczycielki, znalazł się pasek mojej znajomej. Ot, zwykłe niedopatrzenie, ale powstał problem. Pracownicy szukają możliwości dodatkowej gratyfikacji przez błąd innego człowieka. To codzienność.

Kara dla Inspektora

Zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre przepisy dotyczące ochrony danych mogą wydawać się absurdalne. Wiem też, że po latach takich, a nie innych praktyk, ciężko zmienić nawyki. Musimy jednak zrozumieć, że bezpieczeństwo danych osobowych to nasze bezpieczeństwo. Inspektor z racji samego stanowiska musi o nie dbać, ale dla każdego z nas bezpieczeństwo danych powinno być sprawą priorytetową. Śmiałam się ostatnio, że jeżeli piekło istnieje i do niego trafię, to będą tam miały miejsce właśnie takie sytuacje, jak te opisane powyżej. Przyznam się Wam, że ogromnie się martwię, widząc ogrom problemu, z którego większość z nas nie zdaje sobie sprawy.

Categories: Nowości