fbpx
Nauczanie w trybie zdalnym

Nauczanie zdalne – temat rzeka ostatnich dni, tygodni, a nawet już miesięcy. Kwestia do rozwiązania, która wywołuje u wielu, również we mnie, skrajne emocje. Przyznaję. Zdalne nauczanie w obliczu pandemii to doskonałe wyjście. Chciałabym jednak ostrzec przed jego pewnymi minusami, o czym za chwilę. Jako rodzic dziecka uczęszczającego do szkoły podstawowej mam zaszczyt osobiście korzystać z systemu do nauki zdalnej. W związku z tym bowiem, że ma dopiero osiem lat, nie pozwalam mu na korzystanie z dobrodziejstw internetu przez zbyt długi czas. Sama przesyłam wykonane zadania nauczycielom. Postępuję zresztą tak, jak i większość moich znajomych z dziećmi w wieku szkolnym.

Prywatność

Jako Inspektor, ale również jako rodzic, szanuję sobie swoją prywatność. Nie dzielę się zbyt dużą ilością zdjęć czy informacji na portalu społecznościowym. Chyba, że uznam informację za bezpieczną i wartą przekazania szerszemu gronu odbiorców. Moje zachowanie – jak się przekonałam – nie jest szablonowe. Widząc to, co robią niektóre osoby, otwiera mi się nóż w kieszeni. Udostępniają zdjęcia usg, zdjęcia świadectw, wyników badań… Można by długo wymieniać. Trochę jednak odbiegłam od tematu. Wracam więc, zanim utoniemy w przykładach troll parentingu.

Zdalne nauczanie – dlaczego się czepiam?

Odpowiem zdjęciami:

Zadanie domowe - nauczanie zdalne w Microsoft Teams
Zadanie domowe – Microsoft Teams
Zadanie domowe - nauczanie zdalne w Microsoft Teams
Zadanie domowe – Microsoft Teams

Na powyższych obrazkach można zobaczyć zadania domowe przesyłane przez rodziców i (chyba) dzieci do nauczyciela. Są to informacje umieszczane ‚na forum’. Dostępne dla wszystkich członków danej klasy założonej na Microsoft Teams. Nie wiem, czy chciałabym, żeby pozostali rodzice widzieli zadania wykonane przez mojego ośmiolatka. Czy napisało coś krzywo? A może popełniło błąd? Potem zaczyna się porównywanie. To dziecko zrobiło zadanie lepiej. A to ładniej pisze. Chodzą do jednej klasy, a są na różnych poziomach. Bardzo nie lubię działań tego typu. Przyznaję. Mogę być czuła w tym temacie z racji na wykonywaną pracę. Faktem jednak jest, iż są rodzice, którzy mają podobne poglądy. Ponadto czy ktoś się zastanowił, co na to powiedzą w przyszłości nasze dzieci?

Nauczanie zdalne i zagrożenia

Powyższe działania pokazują, że zdalne nauczanie niesie za sobą pewne zagrożenia. Wziąć należy pod uwagę, że wyżej udostępnione zadania domowe to tak naprawdę bzdurka. I tym samym czubek góry lodowej problemów w systemie zdalnej nauki. Nietrudno się domyślić, że jeżeli dojdzie do nieszczęścia, do odpowiedzialności zostanie pociągnięty pracownik danej jednostki. A co za tym idzie, w późniejszym czasie i Administrator. Zawsze skupia się wszystko na ADO jako odpowiedzialnym. Nawet jeżeli sprawę zainicjował i powinien ponieść konsekwencje przykładowy rodzic.
Jako Inspektor Ochrony Danych w placówkach oświatowych miałam z sytuacjami tego typu do czynienia już wiele razy. Rodzic obciąża winą pracownika placówki. Choć sam popełnił jakąś gafę. Traci nerwy i sam rodzic, i pracownik, i przedstawiciel Administratora oraz… Inspektor.

Nauczanie zdalne i prośba Inspektorów

Dlatego prosimy i przypominamy (dla spokoju nas wszystkich) o rozwagę. Przyda się zwłaszcza, że większość z nas aktualnie pracuje w nowym dla nas systemie zdalnym. A jak widać praca zdalna potęguje różne (niekoniecznie pozytywne) emocje. Życzmy sobie powodzenia!

Categories: Nowości