fbpx

Nie, bo RODO

Polska jako społeczeństwo ma dużą świadomość istnienia nowych przepisów o ochronie danych. Nie mamy do czynienia z nową „polską ustawą” – przynajmniej nie tylko, ale także przepisami prawa, które obejmują całą Unię Europejską (dla bardziej wtajemniczonych obszar EOG). Jedni straszą RODO, inni chcą mieć wszystko „ułożone w papierach”. Trudno znaleźć osobę, która o temacie nie słyszała. Choć głównym celem Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych jest ochrona prywatności w dobie tworzenia gigantycznych baz danych. Przepisy te próbuje się jednak wykorzystywać także do innych celów, często je nadużywając.

Sankcje

W końcu mamy przepis prawa, który nakłada potężne sankcje karne za niestosowanie się do RODO. We wszystkim jednak należy zachować zdrowy rozsądek. Ludzie bez znajomości przepisu próbują uzasadnić każde swoje działanie nowymi przepisami. Oto klika przykładów.

Kiedy stosujemy RODO

Mam nadzieję, że już każdy z nas wie, kiedy stosujemy przepisy Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Otóż warto zapamiętać, że każda czynność, którą robimy w celu prywatnym, nie dotyczy RODO – tu mamy przede wszystkim Kodeks cywilny. Natomiast każde działanie wykonywane w celu służbowym możemy odnieść do RODO.

Informacja publiczna

Pierwszym przykładem „Nie, bo RODO” możemy uznać brak udostępnienia informacji publicznej lub jej częściowe udostępnienie zasłaniających się podmiotów państwowych przepisami unijnymi. Przypomnijmy, iż to ustawa o dostępnie do informacji publicznej reguluje kwestie ich udostępnienia oraz ograniczenia ze względu na prywatność osoby fizycznej, nie samo rozporządzenia. Najgłośniejszy przykład ujawnienie zarobków dyrektorów w Narodowym Banku Polskim. Prezes NBP uznał, iż nie może ujawnić zarobków pracowników, bo prawo na to nie pozwala. Sejm zmienił zatem przepisy i nałożył obowiązek ujawnienia informacji wprost. W jakim celu została wprowadzona zmiana przepisów, choć nic w żaden sposób nie ograniczało możliwości udostępniania informacji publicznej – trudno stwierdzić. Już w 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż NBP podlega przepisom ustawy o dostępie do informacji publicznej (sygn. akt I OSK 937/14).

Kolejne kontrowersje wywołały ostatnio postanowienia Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych blokujące udostępnienie list poparcia pod kandydatami do Krajowej Rady Sądownictwa. Argumentowanie, że ochrona danych stanowi dobro wyższe aniżeli prawo dostępu do informacji publicznej nie wydaje się tu właściwe. Wyroki sądów administracyjnych w pełni potwierdzają, że RODO nie przeszkadza w udostępnianiu informacji publicznej.

Zdarzenia drogowe

Pierwszy najgłośniejszy sygnał zasłaniana się RODO, to przypadek, gdy rodzice dziecka uczestniczącego w zdarzeniu drogowym na zakopiance, nie mogli uzyskać informacji, w którym szpitalu znajduje się dziecko. Gdzie jest przy tym dobro pacjenta? Dobro dziecka? Gdzie podział się zdrowy rozsądek? A podstawowa ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta?

BIK

Kolejne sytuacje, gdy dłużnik chce zniknąć z bazy danych Biura Informacji Kredytowej, zgłaszając sprzeciw na podstawie RODO lub prośbę o usunięcie danych. A gdzie Prawo bankowe? Czy możemy pozwolić na takie nadużycia?

Kancelaria prawna

Działanie, w którym adwokat komentujący zdarzenia w prasie podejmuje pracę w innej kancelarii i domaga się usunięcia swoich uprzednich wypowiedzi.

Dane osób zmarłych

Udostępnianie informacji o osobach zmarłych. Tu także RODO nie ma zastosowania, lecz przepisy szczególne – branżowe. RODO dot. osób fizycznych. Zdolność prawna osoby fizycznej ustaje w chwili jej śmierci. Do tego czasu trwają i podlegają ochronie wszystkie prawa osobiste.

Masz wątpliwości czy Twoja sytuacja dotyczy RODO? Zapraszam do kontaktu.

Inspektor Ochrony Danych, który temat RODO świadomości wśród Polaków
Categories: Nowości