fbpx

Czy można mieć urlop od RODO?

Połowa sezonu urlopowego już dawno za nami. W związku z tym postanowiłam popełnić krótki tekst o urlopie… Niewątpliwie tak macie. Wyjeżdżacie na wakacje i zapominacie o pracy. Zapewniam Was! Inspektor Ochrony Danych tak nie ma. Z pewnością nie ja. Jako Inspektor mam swoje przyzwyczajenia i nawyki. I proszę mi uwierzyć, nie jestem w stanie ich wyłączyć.

RODO – urlop?

Zresztą czemu tu się dziwić? Bezsprzecznie RODO jest wszechobecne! Przykładowo – niezależnie od miejsca wybranego na letni wypoczynek zewsząd otaczają nas kamery. Wspomniane miejsca są mniej lub bardziej oznaczone logotypami kamer. W związku z tym automatycznie nasuwają mi się pytania. Po pierwsze, choćby o miejsca, w których kamery są usytuowane. Gdzie mogą być? Wszędzie? Również na plaży, gdzie chcemy czuć się swobodnie? Kto ma do nich dostęp? Czy są to kamery, które wysyłają obraz na żywo do podglądu poprzez stronę internetową? Czy Administrator dopełnił obowiązku informacyjnego? Z pewnością Inspektor nie ma wakacji.

Monitoring a przestrzeń publiczna i prywatna

Proszę mi uwierzyć. Bezsprzecznie Inspektor czuwa na wakacjach. Obserwuje. A przy okazji formułuje nowe zagadnienia i pytania. Czy ja także, gdy skończą się wakacje, będę mogła zamontować kamerę? Przykładowo, żeby wiedzieć, czy pies sąsiada nie załatwia swoich potrzeb przy moim płocie. Czy muszę o tym powiadomić sąsiada? A po nagraniu zdarzenia, czy mogę je opublikować na portalu społecznościowym? A jak sprawa monitoringu ma się do mojego mieszkania czy domu? Czy „wolnoć, Tomku, w swoim domku”? Czy muszę o monitoringu informować moich gości? Kończąc temat monitoringu, gdzie jest granica? Z jednej strony, wszechobecny monitoring dla jednych to jeszcze jakiś rodzaj bezpieczeństwa. W przeciwieństwie do nich inni oceniają go jako permanentną inwigilację otoczenia.

Obowiązek informacyjny to tu, to tam

Kamery to nie jedyna kwestia do rozwiązania, która rzuca się w oko Inspektorowi na wakacjach! Inspektor wchodzi do hotelu i niewątpliwie szuka… Jak myślicie czego? Z pewnością zgadliście! Obowiązku informacyjnego. I myśli… i jeszcze bardziej duma… Dlaczego są jedni, którzy wszędzie wieszają obowiązek informacyjny? Tacy, którzy go rozdają, a nawet każą podpisywać. A inni w ogóle o nim zapominają? Spytacie – która praktyka jest lepsza? Kiedy obowiązek rzeczywiście jest potrzebny?

Obowiązek informacyjny a parkometr

Wakacje, nadmorskie kurorty i wszechobecne parkometry. Oczywiście i tu Inspektor znajdzie swoje ukochane RODO. Są miejsca, w których na parkometrze drukujemy bilet, wybierając tylko czas postoju. Część parkometrów jednak żąda podania numeru rejestracyjnego pojazdu. Czy tu mamy już do czynienia z danymi osobowymi? Dla kogo taka informacja jest wystarczająca, aby stanowić daną osobową? A jeżeli tak, to czy tu już nie powinno być obowiązku informacyjnego.

Obowiązek informacyjny a faktura

Wakacje, morze, odpoczynek. Jakie miejsca odwiedzamy? Hotel, apteka, sklep, stacja paliw… W każdym z tych miejsc możemy prosić o rachunek lub fakturę. Czy usługodawca nie powinien dopełnić wobec mnie – osoby fizycznej obowiązku informacyjnego?

Inspektor na straży RODO

Niewątpliwie należy znaleźć złoty środek. Istotnie musimy znać swoje prawa i umieć z nich korzystać. W rezultacie jednak tego nie należy popadać w obsesję czy paranoję. Dla wyjaśnienia, jako klienci jeżeli wiemy, że czegoś nie ma, a powinno być, pytajmy. Nie musimy od razu przybierać postawy roszczeniowej. Warto jednak zwrócić uwagę. Choćby na piśmie – przynajmniej zostanie dowód i trzeba na nie odpowiedzieć. Jako usługodawcy przede wszystkim skontrolujmy, w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe, czy dopełniamy wszystkich wymagań prawnych. Jeszcze nie tak dawno niewiele osób znało termin ochrona danych czy dane osobowe. Niewątpliwie dziś każdy słyszał o RODO. Świadomość rośnie. Nie każdy jednak wie, jak je stosować. Starajmy się zatem doskonalić i nie bójmy się zadawać pytań.

Inspektor Ochrony Danych, który pozdrawia z wakacji

Jeżeli nadal macie Państwo wątpliwości co i kiedy można, zapraszam do kontaktu. Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. Uczymy się wspólnie całe życie.