fbpx

Po pierwsze bezpieczeństwo!

25 maja 2018 roku obudziliśmy się w nowej rzeczywistości. Rzeczywistości, w której bezpieczeństwo stało się priorytetem! Dzień wprowadzenia w życie RODO, stał się również dniem narodzin Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Od tego właśnie dnia jak każdy z Was mam pracę, która obfituje w niecodzienne przypadki prawne. I pasję, która motywuje mnie do ciągłego rozwoju. Ale muszę Wam się przyznać, że jako Inspektor mam też swoje drobne zawodowe zboczenia….

Inspektor po godzinach…

Przykładowo, wchodzę prywatnie do placówki medycznej. I wiecie, co robię? Szukam obowiązku informacyjnego. Kontroluję, ile mogę podpatrzeć zza szyby w rejestracji i czy znajdę w drzwiach klucz… Inaczej mówiąc, sprawdzam bezpieczeństwo przetwarzania danych. Bez wątpienia czuję się jak dziecko w sklepie z zabawkami! Jednak inni pacjenci wtedy patrzą na mnie ze zdziwieniem i być może z lekkim współczuciem. Wyobrażam sobie, że zastanawiają się, jaka w tym szaleństwie jest metoda!

Bezpieczeństwo zależy od Nas

Wg mnie, środki techniczne nie są jednak najważniejsze. Dlaczego? Bezpieczeństwo nasze i naszych danych zależy przede wszystkim od czynnika ludzkiego… W związku z tym obserwuję ludzi, próbuję ocenić sposób ich postępowania. Tak naprawdę bowiem to od Was – osób zatrudnionych w danej jednostce zależy bezpieczeństwo przetwarzanych informacji. Innymi słowy, to Państwo są przecież odpowiedzialni za dokumenty zawierające nasze dane osobowe!

I Inspektor bywa musztrowany…

Dla wyjaśnienia, jestem szczęśliwą mamą przedszkolaka. W związku z powyższym jakiś czas temu musiałam wybrać się do jednej z placówek oświatowych. Cel – złożyć wniosek o przyjęcie na tzw. dyżur wakacyjny. I kiedy z plikiem dokumentów przekroczyłam próg przedszkola, zostałam poinstruowana. Proszę podać cel wizyty. Wchodzić pojedynczo. Odejść od biurka. Przepraszam, nie może mieć Pani dostępu do nieswoich danych osobowych itd. itp. I wiecie co? Uśmiech nie schodził mi z ust. Poczułam się niezmiernie szczęśliwa. Okazało się bowiem, że nie dość, że przedszkole jest po drodze do pracy, to jeszcze dba o bezpieczeństwo przetwarzania danych! Niewątpliwie, pełniąc funkcję Inspektora Ochrony Danych w placówkach oświatowych, życzyłabym sobie, żeby wszyscy tak skrupulatnie pilnowali dokumentów. Inaczej mówiąc, mieli świadomość, że od ich postawy zależy bezpieczeństwo systemu przetwarzania danych w jednostce.

Pani od RODO

Często wśród znajomych, z którymi czasami spotykam się gdzieś przypadkiem, pada pytanie:
– A czym się zajmujesz?
– Ochroną danych osobowych, pracuję jako Inspektor Ochrony Danych. Słyszę wtedy:

– Aaaaa, Pani od RODO…

Niewątpliwie, lubię to. Lubię tę Panią od RODO. Naprawdę! Uwierzcie mi! Nie dość, że moja praca to ciągłe kształcenie się, udział w konferencjach i szkoleniach, spotkania z interesującymi ludźmi, żywe dyskusje czy wielogodzinne debaty i merytoryczne spory, to jeszcze mam świadomość, że wspólnie dbamy o bezpieczeństwo danych osobowych każdego z nas.

Rób to, co kochasz…

25 maja 2018 roku to zatem nie tylko dzień wdrożenia RODO, czy dzień narodzin nowego zawodu znanego jako Inspektor Ochrony Danych, ale przede wszystkim dzień, od którego zaczęliśmy zwracać uwagę na bezpieczeństwo przetwarzanych informacji. Wiadomo, wciąż się uczymy i doskonalimy, aby zminimalizować ryzyko utraty czy wypłynięcia danych osobowych, ale pierwszy krok już za nami!

Wizerunek autora tekstu

Napisz do mnie o swoich doświadczeniach z pracy Inspektora Ochrony Danych Osobowych! Zapraszam 🙂